x

KONTAKT

Zostaw nam wiadomość - odpowiemy najszybciej, jak to możliwe.
  • +48 508 608 409
  • kontakt@kancelaria-szymczykiewicz.pl
  • ul. Ratuszowa 11 lok. 129, Warszawa
  • +48 508 608 409
  • kontakt@kancelaria-szymczykiewicz.pl
  • ul. Ratuszowa 11 lok. 129, Warszawa
0
sądy pokoju
OPUBLIKOWANE W: O prawie na gorącoWszystkie wpisy

Sądy Pokoju – gra warta świeczki?

Media donoszą o planach powołania przez Rząd tzw. Sądów Pokoju. Czy to rozwiązanie odciąży sądy, zadowoli społeczeństwo? Czy jest to „gra warta świeczki”?

W prasie pojawiły się doniesienia o tym, iż Rząd rozważa powołanie tzw. Sadów Pokoju – instytucji znanej z okresu międzywojennego. Miałyby to być organy powołane do rozpatrywania spraw drobnych w miejsce sądów powszechnych. Orzekali by w nich powołani obywatele, a nie sędziowie. Chodziłoby zatem o istotne odciążenie sądów. W sumie przypominałoby to instytucję dawnych Kolegiów do spraw wykroczeń.

Generalnie oczywiście dostrzegam potrzebę pilnych zmian w celu usprawnienia wymiaru sprawiedliwości. Jest to absolutną porażką, że sądy w najprostszych sprawach orzekają w ciągu kilku-kilkunastu miesięcy (a czasem nawet więcej).

Jedną z istotnych przyczyn jest faktycznie przeciążenie sądów liczbą spraw, zarówno wykroczeń (gdzie niekiedy ludzie z premedytacją odmawiają mandatów licząc na doprowadzenie do przedawnienia), małych spraw cywilnych  (roszczenia niższe niż 1000zł) jak i faktycznie spraw beznadziejnie błahych (pies zakłócający ciszę nocną, kury na podwórku, babcia handlująca kwiatkami bez zezwolenia z powodu głodowej emerytury).

Oczywiście każda sprawa musi być rozpoznana i nie można obywatelom zabrać prawa dochodzenia swoich praw, prawa do drogi sądowej (art. 2 Konstytucji). W zasadzie testem demokratycznego państwa prawa jest to, że obywatele mają swobody sądowe walki o swoje prawa w takich właśnie małych sprawach.

Koniecznie trzeba zatem zmian, trzeba przyśpieszyć pracę wymiaru sprawiedliwości. Usprawnić go.

Z uwagi na to, że w życiu (a przynajmniej przy podejmowaniu decyzji politycznych, urzędowych) bardzo ważne są kwestie finansowe zakładam, że Rząd dysponuje realnymi wyliczeniami iż znacznie tańsze będzie powołanie Sądów Pokoju (wraz z całą infrastrukturą) niż znaczące zwiększenie zatrudnienia Sędziów i związana z tym rozbudowa i rozwój infrastruktury sądów (by było odpowiednio dużo sal sądowych, sekretariatów, biur obsługi interesanta itd.). To pierwszy i bardzo ważny argument.

Drugi argument „za” jest taki, że faktycznie zasadniczo nie po to tak wykwalifikowani prawnicy jak sędziowie tyle lat się ciężko i w pocie się kształcą by rozważać, czy płacz dziecka za ścianą to umyślne zakłócanie ciszy nocnej sąsiadów, czy też czy dana rasa psa na spacerze bez kagańca jest niebezpieczna.

Zatem generalnie idea jest warta poważnego rozważenia. Oczywiście nie ma jeszcze żadnych projektów do których można by się odnosić, natomiast ja już w tym miejscu chciałbym swoje przemyślenia wskazać:

Po pierwsze, orzekać w Sądach Pokoju muszą prawnicy. Dla mnie wszystko jedno czy będzie ich wybierała rada gminy, mieszkańcy w głosowaniu czy jakiś inny organ. To detal. Ważne jest by byli to prawnicy, bo naprawdę pojmowanie prawa przez laików bywa takie że włos się na głowie jeży – a przynajmniej ja miałem kilka takich doświadczeń.

Ideą ma być wymierzanie sprawiedliwości w sądach pokoju wg przepisów prawa, a wg mnie tylko prawnicy to zagwarantują.

Po drugie, od orzeczenia Sądów Pokoju musi istnieć droga odwoławcza do sądu powszechnego.

Po trzecie, jeżeli Sądy Pokoju miałyby orzekać w sprawach wykroczeń to uważam, że potrzebna byłaby reforma prawa o wykroczeniach – reforma kar za dane wykroczenia. Uważam, że Sądu Pokoju mogłyby tylko orzekać grzywny i inne kary finansowe. Pozbawianie wolności lub jej ograniczenie to domena sądów i nie łamałbym tej zasady.

Po czwarte, trzeba by było rozważyć czy wszystkie wykroczenia trafiłyby do Sądów Pokoju z uwagi właśnie na zagrożenie karą pozbawienia wolności oraz (co bardzo ważne) z uwagi na inne sankcje związane z danym wykroczeniem. Przykładowo za jazdę pod wpływem alkoholu można utracić prawo jazdy na okres nawet do 3 lat. Nikt mi nie wmówi, że taki trzyletni zakaz to „pestka” i że tak poważna sankcja powinna być wymierzana przez organ inny niż sąd.

            Po piąte, żeby reforma była skuteczna i dała możliwie szybkie rezultaty Rząd czeka trudne zadanie wymyślenia i wprowadzenia odpowiednich przepisów przejściowych. Wprowadzenie reguły „grubej kreski” (czyli założenia, że tylko sprawy nowe trafiałyby do Sądów Pokoju) byłoby najprostsze, ale w żaden sposób nie rozładuje obecnego przeciążenia sądów. Na efekty odciążenia sądów  („rozładowanie korku spraw”) trzeba byłoby czekać kilka lat, co mija się raczej z celem, bo reformy potrzebne są „od zaraz”.

Reasumując, jestem za procedowaniem nad projektem ustanowienia i wprowadzenia Sądów Pokoju, przy zachowaniu powyżej opisanych warunków które wydają mi się niezbędne.

Powyższe poglądy są prywatnymi poglądami autora, nie należy ich w żaden sposób utożsamiać z poglądami organów Adwokatury, pracowników Kancelarii lub jakichkolwiek innych podmiotów.

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących znaczników i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>